Oceny zawodników Flamengo po remisie z Estudiantes
Flamengo bezbramkowo zremisowało z Estudiantes w pierwszym meczu półfinałowym Copa Libertadores. Rubro-Negro mieli spore problemy w ofensywie i nie oddali ani jednego celnego strzału, a w defensywie kilkukrotnie dopisało im szczęście. Na wyróżnienie zasłużyli Agustín Rossi i Léo Pereira, natomiast Lucas Paquetá, Samuel Lino i Bruno Henrique rozczarowali. Jak oceniliśmy występ piłkarzy Flamengo w La Placie? Poniżej przedstawiamy szczegółowe noty zawodników oraz trenera Leonardo Jardima.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
OCENY ZAWODNIKÓW FLAMENGO
ROSSI 7,0: Pewnie spisywał się między słupkami, bez większych problemów broniąc sześć strzałów Estudiantes, które zmierzały w światło bramki Rubro-Negro. Jak zwykle pomagał również w rozegraniu piłki od tyłu.
EMERSON ROYAL 6,5: Pod koniec pierwszej połowy przeprowadził kilka dobrych akcji, ale po przerwie był mniej widoczny. Nie popełniał błędów w defensywie i dobrze pilnował Burgosa, a później także Cetré.
LÉO ORTIZ 5,5: O mało nie popełnił poważnego błędu, wybijając piłkę głową w kierunku własnego pola karnego, co pozwoliło Palaciosowi oddać groźny strzał. Poza tą sytuacją pewnie radził sobie z licznymi dośrodkowaniami Argentyńczyków.
LÉO PEREIRA 6,5: Wybił piłkę niemal z linii bramkowej, zapobiegając utracie gola przez Flamengo. Był mocno angażowany w walkę z Argentyńczykami przy dośrodkowaniach, ale przegrał kilka pojedynków powietrznych.
ALEX SANDRO 6,0: Pozostawił wolną przestrzeń, co pozwoliło Rodríguezowi posłać płaskie dośrodkowanie z prawej strony do Carrillo w pole karne. Po przerwie spisywał się lepiej w defensywie i zablokował strzał Núñeza, który zmierzał w światło bramki.
PULGAR 6,5: Popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, ale zdołał się zrehabilitować. Unikał niepotrzebnych fauli i dobrze asekurował kolegów z defensywy.
SAÚL 5,0: Nie najlepiej układała mu się współpraca z Pulgarem, przez co miał problemy z nadaniem odpowiedniego tempa grze w środku pola Flamengo. Rozegrał słabą pierwszą połowę, ale po przerwie nieco się poprawił. Przegrał pojedynek główkowy z Palaciosem we własnym polu karnym.
LUCAS PAQUETÁ 4,0: Był niemal niewidoczny, jak na półfinał Copa Libertadores. Miał problemy z utrzymaniem się przy piłce i kreowaniem akcji, ale w defensywie dobrze radził sobie w pojedynkach i skutecznie walczył o piłkę. Sporo ryzykował, gdy uderzył łokciem Pioviego i był bliski otrzymania czerwonej kartki, ale ostatecznie zobaczył tylko żółty kartonik. Został zmieniony przez Freitasa.
CARRASCAL 6,0: Dobrze współpracował z Royalem przy linii końcowej. Był najbardziej aktywnym zawodnikiem Flamengo w ofensywie, ale momentami komplikował sobie sytuację, zamiast grać prosto i skutecznie kończyć akcje. Otrzymał żółtą kartkę za faul na Joaquínie Correi.
SAMUEL LINO 4,5: Zwracał uwagę liczbą strat i błędnych decyzji. Núñez odebrał mu piłkę, gdy próbował ruszyć w kierunku bramki. Próbował wymusić rzut karny, ale bezskutecznie. Został zmieniony przez Platę.
BRUNO HENRIQUE 3,5: Rozegrał bardzo słaby mecz. Co prawda rzadko otrzymywał piłkę, ale gdy już trafiała pod jego nogi, miał problemy nawet z najprostszymi zagraniami, takimi jak przyjęcie, i sam komplikował sobie sytuację. W 79. minucie został zmieniony przez Pedro.
REZERWOWI
FREITAS bez oceny: Pojawił się na boisku w końcówce spotkania.
PEDRO bez oceny: Już przy pierwszym kontakcie z piłką popełnił faul. Poza tym niewiele wniósł do gry w czasie spędzonym na boisku.
PLATA bez oceny: Pojawił się na boisku w końcówce spotkania i nie wyróżnił się ani pozytywnymi, ani negatywnymi zagraniami.
TRENER
LEONARDO JARDIM 5,0: Środek pola złożony z Saúla, Pulgarа i Paquety nie funkcjonował najlepiej. Flamengo miało spore problemy z bronieniem dośrodkowań i pozwalało Carrillo na zbyt wiele swobody, a do tego mogło mówić o szczęściu, ponieważ Estudiantes marnowało swoje okazje. Po przerwie luki w defensywie stały się jeszcze większe. Trener zbyt długo zwlekał ze zmianami Bruno Henrique i Samuela Lino, którzy byli praktycznie niewidoczni.