Od pozycji czwartego bramkarza do debiutu w Libertadores
W środowy wieczór na stadionie Maracanã, Flamengo zmierzy się z Independiente del Valle w ramach 5. kolejki Copa Libertadores. Rubro-Negro, którzy są wiceliderem grupy, będą starać się odnieść zwycięstwo, aby zapewnić sobie awans do fazy pucharowej. W ciągu tygodnia, Hugo Souza trenował w pierwszym składzie, więc powinien strzec dostępu do bramki.
Czwarty bramkarz w hierarchii klubu z Gávea, potrzebował splotu kilku czynników, aby zostać numerem jeden. Po pierwsze, Diego Alves został wyeliminowany z powodu kontuzji barku, podczas, gdy César został oszczędzony w ostatnim meczu z powodu bólu mięśni, a Gabriel Batista przebywa na kwarantannie z powodu pozytywnego testu na obecność koronawirusa. To wszystko sprawiło, iż właśnie Hugo Souza otrzymał swoją szansę w niedzielnej grze z Palmeiras, którą w pełni wykorzystał.
Po świetnym występie przeciwko Alviverde, 21-latek, który został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania, był wzruszony do łez. Zapytany przez reportera o powód emocji, Hugo przypomniał sobie, że gdy ostatni raz wszedł na boisko dziewięć miesięcy temu, kiedy nadal grał w drużynie Flamengo U-20, to wspierał go jeszcze jego ojciec, który zmarł kilka miesięcy temu.