Paquetá "tańczy i turla się" w meczu z Botafogo, ale daje znać o swojej idealnej pozycji
Lucas Paquetá skorzystał z klimatu karnawału, aby wykonać swoją pierwszą taneczną celebrację po powrocie do Flamengo. W swoim piątym meczu po powrocie do Rubro-Negro w końcu zdobył wyczekiwanego gola, otwierając drogę do niedzielnego zwycięstwa 2:1 nad Botafogo na stadionie Nilton Santos.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"To był taki mały gol, który trochę mnie niepokoił, ale zawsze zachowywałem spokój, pracowałem i poprawiałem się... Mam jeszcze wiele do poprawy i do rozwoju. Dziś cieszę się jednak z awansu i zwycięstwa Flamengo." - powiedział Lucas Paquetá w oficjalnym kanale klubu na YouTube.
Tym razem jego dzieci nie były na stadionie, ale również świętowały w domu taneczną celebrację, jak pokazała mama, Duda Fournier, w mediach społecznościowych. Inni członkowie rodziny byli obecni na stadionie Nilton Santos i świętowali z Lucasem Paquetą jego pierwszego gola przy wyjściu do autobusu.
Lucas Paquetá przekształcił wyrażenie "położył się i toczył" na "tańczył i rolował" w kontekście awansu Rubro-Negro do półfinału Campeonato Carioca. Grając po raz drugi jako defensywny pomocnik, zawodnik ponownie się wyróżnił i był jednym z najlepszych zawodników na boisku. W końcówce klasyku został również improwizowany jako fałszywa dziewiątka (co wcześniej robił u trenera Reinaldo Ruedy w 2017 roku) i uczestniczył w akcji, która doprowadziła do rzutu rożnego przy drugim golu.
Zbiegiem okoliczności dwa najlepsze występy Lucasa Paquety po powrocie do Flamengo miały miejsce jako defensywny pomocnik: w meczu 2:1 z Botafogo oraz w pierwszej połowie spotkania 7:1 z Sampaio Corrêa. Jednak w wywiadzie w przerwie meczu pomocnik jasno zaznaczył, że nie jest to jego naturalna pozycja.
"Dużo rozmawiam z Filipe, on doskonale wie, na jakiej pozycji czuję się najlepiej. Jestem do jego dyspozycji, by pomagać w każdy możliwy sposób. Dziś grałem trochę cofnięty, ale zazwyczaj występuję na swojej nominalnej pozycji." - powiedział Lucas Paquetá w przerwie meczu.
Gdyby zdecydował się pozostać jako defensywny pomocnik, Lucas Paquetá musiałby rywalizować o miejsce z innymi dwoma wyróżniającymi się zawodnikami: Erickiem Pulgarem i Jorginho, który obecnie wraca do zdrowia po kontuzji. Gra wyżej pozwala uniknąć tego problemu dla Filipe Luísa, który również w wywiadzie prasowym podkreślił, że woli, aby pomocnik grał bliżej bramki.
"Widziałem prawie wszystkie mecze w karierze Paquety. Bardzo lubię go oglądać w grze. Lubię analizować mecze zawodników, aby zobaczyć, gdzie czują się najlepiej. Wolę go najbliżej pola karnego, bo znam jego zdolność pojawiania się w odpowiednim miejscu, by strzelać gole. To tak kompletny zawodnik, że może grać na każdej pozycji. Zawsze będzie nam bardzo pomagał." - stwierdził Filipe Luís.
Wyzwanie dla Filipe Luísa polega na tym, aby Lucas Paquetá mógł brać udział w grze i być skuteczny, nie będąc ograniczonym do gry między prawym skrzydłem a linią pomocy, gdzie presja przeciwnika jest największa. W wywiadzie dla GE TV po meczu Danilo również wypowiedział się o pomocniku i podkreślił, że potrzeba jeszcze znalezienia jego najlepszego ustawienia.
"Dla mnie Paquetá musi jeszcze znaleźć rytm i odpowiednie miejsce na boisku. Fizycznie nie potrzebuje żadnej adaptacji, jest z Rio de Janeiro, mimo że spędził sporo czasu w Anglii, grał we Włoszech i Francji. Jest młody, ma dużo siły. Fizycznie pokazał dziś, jak jest mocny i jak potrafi wygrywać pojedynki." - stwierdził obrońca.
Flamengo wraca na boisko w nocy z czwartku na piątek, rozpoczynając walkę o tytuł Recopa Sudamericana przeciwko Lanús. Pierwszy mecz odbędzie się w Argentynie na stadionie Néstor Díaz Pérez. Nadal bez Jorginho, Lucas Paquetá będzie opcją do rozpoczęcia meczu jako defensywny pomocnik.