Pedro spróbuje przerwać długą serię bez gola na Maracanie

Rozmiar tekstu: A A A

Kibice Flamengo są w doskonałych nastrojach po awansie do półfinału Copa Libertadores oraz objęciu prowadzenia w Campeonato Brasileiro, ale jednocześnie narzekają na słabszą formę swojego najlepszego strzelca, Pedro. W najlepszym momencie sezonu dla Flamengo napastnik przestał trafiać do siatki i w niedzielnym meczu z Red Bull Bragantino na Maracanie zrobi wszystko, aby przerwać swoją niemoc i pomóc zespołowi utrzymać pozycję lidera.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Wszystko wskazuje na to, że Pedro ponownie znajdzie się w wyjściowym składzie, co jest już standardem w meczach Brasileirão, szczególnie tych rozgrywanych u siebie. Napastnik Flamengo z pewnością tęskni jednak za świętowaniem bramek przed własnymi kibicami. Po raz ostatni trafił do siatki na Maracanie 30 maja, jeszcze przed przerwą na mistrzostwa świata, gdy Flamengo pokonało Coritibę 3:0. Od tamtej pory wystąpił na tym stadionie w sześciu spotkaniach i w żadnym z nich nie zdobył bramki. Za każdym razem pojawiał się w podstawowym składzie.

Pedro otrzymał powołanie na najbliższe mecze reprezentacji Brazylii i do kadry narodowej dołączy zaraz po niedzielnym spotkaniu. Mimo obecnej niemocy pozostaje najskuteczniejszym zawodnikiem Flamengo w tym sezonie z 24 golami na koncie. Napastnik walczy także o koronę króla strzelców Brasileirão – z 15 trafieniami zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji, tracąc trzy gole do Kevina Viverosa z Athletico Paranaense. Jeśli jednak nie zdobędzie bramki przeciwko Red Bull Bragantino, minie miesiąc od jego ostatniego trafienia. Po raz ostatni pokonał bramkarza 23 sierpnia w przegranym 1:2 meczu z Cruzeiro na Mineirão.

NIEWYKORZYSTANE OKAZJE

Pedro nie zdobył bramki w pięciu kolejnych występach. W jednym z tych spotkań pojawił się na boisku dopiero w 85. minucie – chodzi o wygrany 2:0 mecz z Independiente del Valle w Quito. Napastnik miał jednak okazje, aby wcześniej przerwać swoją niemoc.

W spotkaniu z Remo, zakończonym zwycięstwem Flamengo 1:0, Pedro źle wykończył akcję z bliskiej odległości, dając bramkarzowi Marcelo Rangelowi możliwość popisania się świetną interwencją. Z kolei przeciwko Corinthians zmarnował sytuację, w której mógł uderzyć głową, a później nieczysto trafił w piłkę w sytuacji sam na sam z Hugo Souzą. Ostatecznie nie miało to wpływu na wynik, ponieważ Flamengo wygrało na Maracanie 2:1.

Obecna seria bez gola jest najdłuższą niemocą Pedro od momentu rozpoczęcia pracy przez Leonardo Jardima. Nie uwzględniając ostatniego meczu z Independiente del Valle, w którym napastnik przesiedział całe spotkanie na ławce, wcześniej tylko raz zdarzyło mu się zanotować pięć kolejnych meczów bez trafienia – na początku roku, jeszcze za kadencji Filipego Luísa.

Problem może jednak nie wynikać wyłącznie z nieskuteczności. Pod wodzą Leonardo Jardima Pedro częściej opuszcza pole karne i bierze udział w konstruowaniu akcji. W drugiej połowie sezonu przełożyło się to już na trzy asysty. Łącznie w całym sezonie ma ich osiem – pięć w Brasileirão, dwie w Copa Libertadores i jedną w Campeonato Carioca.

FLAMENGO WALCZY O UTRZYMANIE POZYCJI LIDERA

Jedno jest pewne – nawet przy słabszej formie Pedro pozostaje jednym z najważniejszych zawodników, na których Flamengo liczy przed kolejną przerwą reprezentacyjną. Po niedzielnym spotkaniu zespół wróci do gry dopiero 8 października, kiedy zmierzy się z Santosem na Vila Belmiro.

Zwycięstwo nad Red Bull Bragantino pozwoli Flamengo powiększyć przewagę w tabeli nad drugim Palmeiras. Obecnie oba zespoły mają tyle samo punktów, gdyż Verdão w tej kolejce bezbramkowo zremisowali z Grêmio.

iconautor: MentiX

icon 20.09.2026

icon20:34

iconźródło: odia.ig.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy