Pewny awans
Flamengo pokonało Internacional po raz trzeci z rzędu. W nocy ze środy na czwartek Rubro-Negro wygrali 2:0 w rewanżowym meczu 1/8 finału Copa Libertadores na Beira-Rio. Drużyna z Rio de Janeiro awansowała do ćwierćfinału po golach Giorgiana de Arrascaety w pierwszej połowie i Pedro w końcówce spotkania. Mimo gry u siebie, Colorado zaprezentowali się słabo i rzadko zagrozili bramce strzeżonej przez Agustína Rossiego.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
NASTĘPNA FAZA
Flamengo zmierzy się teraz z Estudiantes w ćwierćfinale Copa Libertadores. Pierwszy mecz odbędzie się 16, 17 lub 18 sierpnia, natomiast rewanż rozegrany zostanie 23, 24 lub 25 sierpnia. Rubro-Negro o awans powalczy na wyjeździe. Zwycięzca tego pojedynku spotka się w półfinale z lepszym z pary Vélez i Racing. Finał odbędzie się 29 listopada w Limie.
A TERAZ?
Drużyny wracają do rozgrywek Campeonato Brasileiro. W sobotę Internacional zagra z Cruzeiro na Mineirão. Flamengo wybiegnie na boisko dopiero w nocy z poniedziałku na wtorek przeciwko Vitórii na stadionie Maracanã.
PIERWSZA POŁOWA
Była to bardzo fizyczna część meczu, pełna błędów, licznych fauli i niewielu klarownych okazji. Lepsze okazało się Flamengo, które mimo słabego początku potrafiło przejąć kontrolę nad piłką i wykorzystać swoje szanse. Najważniejszy zawodnik drużyny w tym sezonie, Giorgian de Arrascaeta, wykorzystał błąd Sergio Rocheta i powiększył przewagę Rubro-Negro w dwumeczu. Przy wyniku 2:0 w ogóle, drużyna gości skupiła się na kontrolowaniu gry na Beira-Rio. Internacional zaczął obiecująco wysokim pressingiem, ale szybko obniżył intensywność i nie zagroził rywalowi. Zespół z Porto Alegre miał problemy z przedostaniem się w pole karne przeciwnika.
DRUGA POŁOWA
Mimo że Internacional nie miał już nic do stracenia i musiał się odkryć, w drugiej połowie również nie potrafił narzucić swojego stylu gry. Najlepsze okazje pojawiły się dopiero w końcówce i tylko jedna naprawdę zagroziła bramce, trafiając w słupek. Zmiany Rogera Machado nie przyniosły spodziewanego efektu, ponieważ drużyna nadal miała problemy z kreacją akcji. Flamengo przez cały czas grało pewnie i rozegrało niemal bezbłędny mecz. Zmiany Filipe Luísa przyniosły efekt i poprawiły dynamikę zespołu, który spokojnie zdobył drugą bramkę, ustalając wynik dwumeczu.
KONFETTI OPÓŹNIA MECZ
Internacional przygotował oprawę na wejście drużyn na boisko na Beira-Rio, ale pomysł nie wypalił. Murawa została zasypana konfetti, co spowodowało 20-minutowe opóźnienie rozpoczęcia meczu. Pracownicy klubu starali się poprawić warunki, ale spotkanie ruszyło, gdy boisko wciąż było zabrudzone. Sytuacja poprawiła się dopiero po przerwie.
INTERNACIONAL 0:2 FLAMENGO - REWANŻ 1/8 FINAŁU COPA LIBERTADORES
STADION: Beira-Rio w Porto Alegre (RS).
WIDZÓW: 43.581.
ARBITER: Esteban Ostojich (URU).
ASYSTENCI: Carlos Barreiro (URU), Agustín Berisso (URU).
VAR: Andrés Cunha (URU).
ŻÓŁTE KARTKI: Juninho, Bernabei (INT); Varela (FLA).
BRAMKA: 27' Arrascaeta (0:1), 88' Pedro (0:2).
INTERNACIONAL: Rochet; Aguirre, Vitão, Juninho, Bernabei; Thiago Maia, Alan Rodríguez (60' Johan Carbonero), Bruno Tabata (46' Borré), Alan Patrick; Wesley (60' Vitinho), Ricardo Mathias (83' Valencia). TRENER: Roger Machado.
FLAMENGO: Rossi; Varela, Léo Pereira, Léo Ortiz, Alex Sandro (89' Ayrton Lucas); Jorginho, Saúl, Arrascaeta (83' Luiz Araújo); Plata (89' Wallace Yan), Samuel Lino (89' Éverton Cebolinha), Bruno Henrique (75' Pedro). TRENER: Filipe Luís.