Plata przybył do Belém w atmosferze „napięcia” na linii zawodnik–Flamengo, które zgłosiło napastnika do Copa Libertadores
Gonzalo Plata przybył do Belém w nocy z niedzieli na poniedziałek, aby ponownie dołączyć do Flamengo, 10 dni po tym, jak jego transfer do Dynama Moskwa został anulowany. Ekwadorski skrzydłowy dołączy do zespołu na poniedziałkowy trening, który odbędzie się jeszcze w stolicy stanu Pará, a następnie wraz z drużyną uda się do Quito. W nocy z czwartku na piątek Rubro-Negro zmierzą się tam z Independiente del Valle w pierwszym meczu ćwierćfinału Copa Libertadores.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Po opuszczeniu Rosji i pobycie w Dubaju, gdzie jego agenci szukali nowych klubów zainteresowanych zawodnikiem, Gonzalo Plata wrócił w niedzielne popołudnie do Rio de Janeiro. Piłkarz nie wyszedł jednak z lotniska przez główny terminal i pozostał w jego wewnętrznej części, czekając na wieczorny lot do Belém. Po przylocie rozmawiał z Lorranem, który zamienił się z nim miejscami w kadrze zespołu. Po ponad tygodniu bez treningów zawodnik przejdzie ocenę fizyczną. Wszystko wskazuje na to, że w meczu przeciwko Independiente del Valle rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych.
Powrót Gonzalo Platy do Flamengo odbywa się w atmosferze napięcia pomiędzy zawodnikiem a klubem. Władze Rubro-Negro były zirytowane tym, jak długo piłkarz zwlekał z powrotem do zespołu. Zamiast natychmiast wrócić do Rio de Janeiro, Ekwadorczyk udał się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie jego agenci szukali zainteresowanych klubów. Mimo ich starań oferowane tam kwoty oscylowały wokół 6 mln dolarów, czyli znacznie poniżej 10 mln euro, które za zawodnika miało zapłacić Dynamo Moskwa.
Kolejną kwestią, która wywołała niezadowolenie w relacjach z agentami Gonzalo Platy, była reakcja prezydenta Flamengo po sprzedaży zawodnika. Dzień przed anulowaniem transferu prezes wyraził ulgę z powodu odejścia piłkarza i podczas zamkniętego spotkania z klubowymi radnymi wspomniał o jego ekscesach związanych z nocnym życiem w Rio de Janeiro. Jego słowa wyciekły jednak do mediów, co stworzyło napiętą atmosferę przed powrotem Ekwadorczyka.
Rubro-Negro uważają, że agenci próbowali wymusić odejście zawodnika, dlatego wysłali jasny sygnał, że w tym oknie transferowym nie zamierzają już go sprzedawać i zażądali jego powrotu do zespołu. Gonzalo Plata ma kontrakt z Flamengo do sierpnia 2029 roku.