Postawa Santosu drażni Flamengo
Postawa Santosu w negocjacjach w sprawie sprzedaży Bruno Henrique była decydująca dla Flamengo, aby publicznie zrezygnować z zatrudniania napastnika. Zespół z Gávea był gotów zapłacić 5 mln euro i wypożyczyć dwójkę swoich piłkarzy, ale zakończył rozmowy, kiedy Peixe, oprócz zmiany wyboru zawodników, zażądał więcej pieniędzy za transfer. Kontrakt Bruno z klubem paulista obowiązuje do 31 stycznia 2021 roku.
Z pozornie dobrymi relacjami, władze obu klubów rozmawiały i wymieniały oferty najczęściej werbalnie. Problemem był moment sformalizowania umowy. Początkowo pomysł polegał na zaangażowaniu Jeana Lucas i Ronaldo, dwójki młodych volantes i zapłaceniu 5 mln euro. Santos był zainteresowany taką możliwością, ale potem się wycofał.
Wcześniej prezydent Alvinegro, José Carlos Peres udzielił już gwarancji Bruno i jego agentowi, że ma ustne porozumienie z Rubro-Negro, więc zawodnik zaczął prowadzić negocjacje kontraktowe i szybko ustalił warunki swojej umowy.
Po ogłoszeniu pozyskania Gabigola, Flamengo stanął przed pierwszą dużą zmianą Santosu w umowie: wycofanie Ronaldo i zaoferowanie napastnika, oprócz Jean Lucas i kwoty 5 mln euro. Piłkarzem, którego chciało Peixe był Fernando Uribe, ale Mengão od razu odrzucili tę propozycje. Ostatnim rozdziałem dla Rubro-Negro w wycofaniu się z transakcji była ostatnia kontroferta Santosa: 6,5 mln euro plus wypożyczenie dwóch graczy.