Powody rezygnacji z Lucasa Veríssimo
Lucas Veríssimo przybył we wtorek do Brazylii, ale nie po to, by podpisać kontrakt z Flamengo. Środkowy obrońca, który został nowym wzmocnieniem Corinthians, był w ostatnich miesiącach na celowniku Rubro-Negro, ale ostatecznie nie doszło do sfinalizowania transakcji ze względu na warunki umowy.
Były dwa powody. Po pierwsze, kontrpropozycja Benfiki nie spodobała się klubowi z Rio de Janeiro. Po drugie, strategia Flamengo podczas obecnego okienka transferowego nie stawia obrony jako priorytetu inwestycyjnego.
NIEKORZYSTNA KLAUZULA
Na początku okienka transferowego Flamengo miał na celowniku pozycję środkowego obrońcy, choć nie była to priorytetowa pozycja. Wybranym celem był właśnie Lucas Veríssimo, za którego Rubro-Negro złożyli ofertę wypożyczenia. Benfica nalegała na włączenie obowiązku kupna, warunku, którego strona brazylijska nie zaakceptowała.
Następnie zaproponowano innego obrońcę, takiego jak Kolumbijczyk Davinson Sánchez z Tottenhamu i Brazylijczyk Willyan Rocha z CSKA Moskwa, ale Flamengo nie posunęło się jak dotąd w innych negocjacjach. Wszystkie wysiłki są bowiem skupione na najważniejszym celu, jakim jest wzmocnienie środka pola.
WENDEL I CLAUDINHO NA CELOWNIKU
Prawe skrzydło i środek pomocy zostały określone przez zarząd i trenera Jorge Sampaoliego jako sektory najbardziej potrzebujące wzmocnień. Rubro-Negro pozyskało już Luiza Araújo i Allana. Przed zakończeniem międzynarodowego okienka transferowego celem jest pozyskanie więcej pomocników. Głównymi celami są Wendel i Claudinho, obaj z Zenitu.
Na stole rosyjskiego klubu leżą propozycje za obu piłkarzy, wciąż bez odpowiedzi. Najbardziej optymistycznym scenariuszem dotyczącym Wendela, który będzie miał nieco łatwiejsze odejście, ale będzie kosztowne. Flamengo ma jeszcze osiem dni, aby dokończyć negocjacje. Międzynarodowe okienko transferowe kończy się 2 sierpnia.