Rossi: Chcę podziękować kibicom

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo wróciło na zwycięską ścieżkę, wygrywając 1:0 z Bahią na stadionie  Maracanã, a Agustín Rossi został owacyjnie przyjęty przez ponad 60 tysięcy kibiców na trybunach. Argentyński bramkarz obronił jedyną groźną sytuację rywali po strzale Kayky'ego w pierwszej połowie, a w drugiej części meczu zatrzymał Lucho Rodrígueza w sytuacji sam na sam - akcja została ostatecznie anulowana z powodu spalonego, ale była bardzo wyrównana i gdyby padł gol, sytuacja byłaby analizowana przez VAR.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Chcę podziękować kibicom, nie tylko za dzisiejsze wsparcie. Maraca wypełniona po brzegi, to było niesamowite móc na nich liczyć. Potrzebujemy ich. Zawsze mówię, że gdy drużyna nie radzi sobie dobrze, to najwięcej mówi się o bramkarzu. Miałem możliwość pomóc zespołowi w ostatnich meczach dzięki dobrym interwencjom, dobrej formie osobistej, ale w piłce nożnej na boisku gra 11 zawodników, a 30 ma szansę zagrać. Zawsze będę starał się dać z siebie wszystko, kiedy wyjdę na boisko, i to właśnie robię." - powiedział Agustín Rossi.

Mimo skromnego wyniku, Agustín Rossi docenił zwycięstwo nad Bahią, przypominając porażki Palmeiras i Botafogo z tym samym rywalem. Zminimalizował też presję związaną z pracą Filipe Luísa we Flamengo.

"Bahia wcześniej pokonała zarówno Botafogo, jak i Palmeiras w Brasileirão. Wiemy, że gra na Maracanã musi być ważna i wartościowa. Graliśmy z naszymi kibicami, którzy po raz kolejny wypełnili stadion. Musimy pamiętać, że możemy liczyć na ich wsparcie, a wszystko, co się mówi, najlepiej ignorować. To tylko próba wywołania kontrowersji lub rzeczy, które nie mają miejsca w rzeczywistości. Zespół jest zwarty, zjednoczony i silny. Naszym celem jest zawsze próba wygranej. Dzisiaj nam się udało, to ważne zwycięstwo, które pozwala nam zasnąć na prowadzeniu. Odpocząć psychicznie, to ostatnio trochę trudne. Skorzystamy z tego, aby zregenerować siły przed kolejnym meczem." - dodał.

Po wyjściu ze stadionu Maracanã, Agustín Rossi ponownie opowiedział o próbie napadu, której doświadczył kilka dni temu, po nocnym powrocie Flamengo do Rio de Janeiro. Bramkarz zostawił za sobą tamten strach i zdradził nawet żart, który usłyszał od przyjaciół.

"Mam przyjaciół, którzy napisali mi „Broni nawet kule” (śmiech). Ale to tylko media. Żartujemy, na szczęście możemy się z tego śmiać. Kiedy coś takiego dzieje się blisko nas, trudniej jest o wielu rzeczach myśleć. Nie jestem w swoim kraju, ale jeśli chodzi o mnie i moją rodzinę, nie rozmawialiśmy o wyprowadzce. Wciąż przetwarzamy to, co się stało. To są rzeczy, które mogą się zdarzyć tutaj, w Argentynie czy gdziekolwiek indziej. Dzięki Bogu mam możliwość posiadania opancerzonego samochodu, mogę powiedzieć, że to uratowało mi życie." - zakończył.

Zawodnicy Flamengo mieli wolne w niedzielę z okazji Dnia Matki i wrócą do treningów w poniedziałek w Ninho do Urubu. Mecz z LDU odbędzie się w nocy z czwartku na piątek na stadionie Maracanã.

iconautor: MentiX

icon 11.05.2025

icon19:48

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy