Rossi bagatelizuje krytykę swoich występów we Flamengo
Jednym z wyróżniających się zawodników Flamengo w 2025 roku, zakończonym zdobyciem wielu trofeów, był bramkarz Agustín Rossi. Obecnie Argentyńczyk przeżywa jednak słabszy okres i stara się wrócić do najlepszej formy, podczas gdy Rubro-Negro walczą o triumf w Campeonato Brasileiro i Copa Libertadores. Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Ninho do Urubu zawodnik ocenił swoją obecną dyspozycję i odniósł się do krytyki ze strony części kibiców.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
— Osobiście w ogóle się tym nie przejmuję, bo gdybym przejmował się każdą krytyką po każdym meczu, po sześciu miesiącach musiałbym już odejść. Jestem w tym klubie od trzech lat i wiemy, jak wygląda życie we Flamengo. Wiemy, że krytyka zawsze będzie obecna, to część tej gry — powiedział Agustín Rossi.
— Nawet nie sięgam po telefon. Być może ktoś z mojej rodziny go bierze i wszędzie widzi moją twarz. Spędziłem już prawie dziesięć lat w dwóch klubach, Boca i Flamengo, więc doskonale wiem, jak wygląda presja, z którą musi mierzyć się bramkarz. Dlatego osobiście staram się nie zwracać uwagi na tę krytykę, ponieważ tak naprawdę zawsze będzie się pojawiać — dodał.
W 2026 roku bramkarz Flamengo stracił osiem goli po strzałach z dystansu. Przy trzech z nich Agustín Rossi znajdował się poza bramką w wyniku przebiegu akcji: Castillo (Lanús), Pitta (Bragantino) i Vitinho (Inter). Przy pozostałych pięciu był jednak tam, gdzie powinien, czyli między słupkami. Z tego powodu spotyka się z krytyką ze strony kibiców.
Argentyńczyk był niekwestionowanym bramkarzem numerem jeden w 2025 roku i jednym z bohaterów kampanii, która przyniosła Flamengo czwarty w historii triumf w Copa Libertadores. W tym sezonie stracił jednak część zaufania kibiców.
— Gdyby każdy zawodnik po każdej mocnej krytyce, z jaką się spotyka, miał od razu wypadać ze składu, musielibyśmy mieć pięćdziesięciu bramkarzy w piętnastu klubach w Brazylii. To trudne, naprawdę trudne, bo wiemy, z czym musimy się mierzyć. To coś więcej niż tylko słowa. Często widzę, że być może błąd jest po prostu częścią gry. Jeden błąd tak naprawdę niczego nie zmieni, jeśli nadal pracujemy nad tym, żeby popełniać ich jak najmniej, ponieważ błędy zawsze będą się zdarzać. Ja popełniam błędy, sędzia popełnia błędy, każdy zawodnik, który ma szansę zagrać, również może się pomylić — dodał.
Agustín Rossi wróci do bramki Flamengo w najbliższą niedzielę w klasyku z Botafogo na stadionie Maracanã w ramach 25. kolejki Campeonato Brasileiro. Zwycięstwo będzie niezwykle ważne dla Rubro-Negro, jeśli chcą pozostać w walce o mistrzostwo.