Samuel Lino zaprzecza, jakoby Prestianni był celem piłkarzy Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

Zwycięstwo Flamengo 2:1 nad Benfiką zwróciło uwagę nie tylko ze względu na wynik, ale także na sposób, w jaki na Estádio Algarve traktowany był Gianluca Prestianni. Argentyńczyk od momentu pojawienia się na boisku był wygwizdywany i obrażany przez kibiców Rubro-Negro, a także kilkukrotnie padł ofiarą ostrzejszych wejść rywali. Samuel Lino przekonuje jednak, że nie miało to związku ze sprawą Viníciusa Júniora.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Gianluca Prestianni znalazł się na cenzurowanym w brazylijskim środowisku piłkarskim po tym, jak Vinícius Júnior, wychowanek Flamengo i obecny piłkarz Realu Madryt, oskarżył go o rasistowskie zachowanie. Mimo to Samuel Lino zapewnił, że wydarzenia z poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów nie wpłynęły na postawę Rubro-Negro w sobotnim sparingu.

– Piłkarz Flamengo taki właśnie jest, gra twardo. Nie ma znaczenia, czy ktoś miał wcześniej jakiś konflikt z nami, z Flamengo czy z zawodnikiem, który kiedyś reprezentował ten klub. To, co się wydarzyło, nie jest naszą sprawą. Oczywiście Vinícius to wyjątkowy zawodnik, który grał we Flamengo. W tym meczu nie miało to jednak z tym nic wspólnego. Od początku graliśmy twardo i takie właśnie jest Flamengo – powiedział Samuel Lino w rozmowie z DAZN po zakończeniu spotkania.

Flamengo od początku grało bardzo agresywnie. Już w 27. minucie pierwszej połowy Jaden Umeh musiał opuścić boisko po ostrym wejściu Emersona Royala. Zastąpił go Gianluca Prestianni, który również był kilkukrotnie ostro faulowany, między innymi przez Emersona Royala i Ericka Pulgara.

Po jednym z tych starć doszło do spięcia między sztabami szkoleniowymi obu drużyn. Emocje sięgnęły zenitu, padły wzajemne wyzwiska, a Leonardo Jardim musiał zostać uspokojony przez członków swojego sztabu.

PRZYPOMNIENIE SPRAWY PRESTIANNIEGO I VINÍCIUSA JÚNIORA

Mecz Benfiki z Realem Madryt, rozegrany 17 lutego, został przerwany na około dziesięć minut po uruchomieniu przez sędziego procedury antyrasistowskiej. Stało się to po zgłoszeniu Viníciusa Júniora, który po zamieszaniu związanym z celebracją zdobytej bramki oskarżył Gianlukę Prestianniego o nazwanie go "małpą". Argentyńczyk miał przy tym zasłaniać usta koszulką.

Dodatkowo część kibiców Benfiki wykonywała w kierunku Brazylijczyka obraźliwe gesty naśladujące małpy. Gianluca Prestianni zaprzeczył oskarżeniom w mediach społecznościowych i otrzymał wsparcie portugalskiego klubu. Z kolei Kylian Mbappé stanął po stronie Viníciusa Júniora i potwierdził jego wersję wydarzeń.

UEFA wszczęła postępowanie w tej sprawie. Początkowo Argentyńczyk został zawieszony na jeden mecz w ramach środka zapobiegawczego i nie zagrał w rewanżu z Realem Madryt. Po zakończeniu dochodzenia organ dyscyplinarny UEFA uznał jego zachowanie za dyskryminujące i nałożył na niego karę sześciu meczów zawieszenia. Dzięki decyzji FIFA sankcja obowiązuje na całym świecie.

Sprawa doprowadziła również do wprowadzenia tzw. "Prawa Vini Jr", zgodnie z którym zawodnik zasłaniający usta podczas kłótni z rywalem może zostać ukarany czerwoną kartką. Nowy protokół został już dwukrotnie zastosowany podczas mistrzostw świata.

iconautor: MentiX

icon 12.07.2026

icon00:32

iconźródło: odia.ig.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy