Santosu nie stać na Diego

Rozmiar tekstu: A A A

Diego ma ważny kontrakt z Flamengo do końca grudnia i nadal nie wiadomo, czy władze Rubro-Negro zaproponują mu przedłużenie umowy. Dlatego od końca tego miesiąca, pomocnik może popisać przedwstępną umowę z dowolnym klubem. Jednym z zespołów, które są zainteresowane usługami 35-latka jest Santos, którego jest wychowankiem.

Jednak w trudnej sytuacji finansowej, nasilonej przez pandemię koronawirusa, Peixe nie mogą sobie pozwolić na spełnienie warunków byłego zawodnika m.in. Porto, Wolfsburga, Juvensusu, czy Atlético Madryt. Potwierdził to sam prezydent Alvinegro, José Carlosa Peresa.

"Nie ma teraz szansy myśleć o zatrudnieniu Diego." - powiedział prezydent Santosu.

Diego trafił do Flamengo w 2016 roku i został ciepło przyjęty przez Naród, który zorganizował gigantyczne przyjęcie. W ciągu czterech lat gry w Manto Sagrado, kapitan Rubro-Negro przeszedł wzloty i upadki podczas swojej trajektorii, a w ostatnich latach stał się celem ostrej krytyki ze strony fanów. Doświadczony pomocnik odegrał jednak kluczową rolę w zeszłorocznym triumfie Copa Libertadores, pojawił się na boisku w drugiej połowie zmieniając przebieg meczu.

 

 

iconautor: MentiX

icon 12.06.2020

icon14:05

iconźródło: flaresenha.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy