Saúl: Jestem gotów podjąć każde ryzyko
Trenujący z drużyną Flamengo od piątku Saúl z niecierpliwością czeka na debiut w koszulce Rubro-Negro w pierwszym meczu 1/8 finału Copa do Brasil przeciwko Atlético Mineiro, który odbędzie się w nocy z czwartku na piątek na stadionie Maracanã. Hiszpański pomocnik ujawnił, że został powołany na to spotkanie:
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Przyszedłem do najbardziej szalonego klubu w Brazylii, tego z największą liczbą kibiców, gdzie presja jest największa. Ale lubię wyzwania, lubię iść do klubu i móc pomóc. Podobają mi się cele, jakie tutaj są, chcę pomóc Flamengo. Nie grałem od trzech miesięcy, ale trenuję od pięciu dni i jutro (w czwartek) jestem powołany. To szaleństwo, ale jak wszystko." - powiedział Saúl w wywiadzie dla hiszpańskiego radia COPE.
"Jeśli Filipe mnie potrzebuje i klub mnie potrzebuje, jestem gotów podjąć każde ryzyko. Dać z siebie wszystko w tych minutach, które mogę zagrać. Nie zagrać na maksimum, bo jestem w trakcie okresu przygotowawczego, a tutaj grają cały rok. Jestem do dyspozycji, by pomóc kolegom z drużyny, klubowi, trenerowi i jestem bardzo szczęśliwy, że wszystko idzie dobrze, bo treningi przebiegają pomyślnie, nie mam żadnych problemów, czuję się dobrze i chcę pomóc." - dodał hiszpański piłkarz.
Saúl nie grał od 13 maja, kiedy wystąpił w barwach Sevilli w wygranym meczu z Las Palmas w La Liga. Trenował indywidualnie, by utrzymać formę fizyczną. Filipe Luís powiedział na konferencji prasowej po zwycięstwie nad Atlético Mineiro, odniesionym w nocy z niedzieli na poniedziałek, że pomocnik musi jeszcze poprawić formę fizyczną, by być w pełni gotowym do gry.
"Saúl nie trenował z zespołem, pracował bez piłki, jedynie nad kondycją. Jest więc przygotowany fizycznie, ale potrzebuje jeszcze czasu, więcej treningów. Widzę go na wszystkich pozycjach w środku pola i to zawodnik, który wniesie dużo jakości do naszego zespołu i rywalizacji. To bardzo konkurencyjny piłkarz, często wchodzi w pole karne, strzela bramki, dobrze gra głową, a do tego ma świetne umiejętności techniczne. To wszystko sprawiło, że zrobił taką karierę. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy go tutaj." - powiedział trener.
Hiszpan miał już pierwszy kontakt z kibicami Flamengo: został zaprezentowany na murawie Maracanã w nocy z niedzieli na poniedziałek przed meczem z Atlético Mineiro w ramach Campeonato Brasileiro. Poniżej więcej wypowiedzi Saúla dla radia COPE:
WRAŻENIA Z RIO
"Zależy, w której części Rio jesteś, widać wiele kontrastów. W miejscu, gdzie mieszkam ja i moi koledzy z drużyny, żyje się bardzo dobrze. To spokojna, przyjemna okolica, jest wiele do zrobienia, nowoczesna. Gdy myśli się o Brazylii, mówi się głównie o bezpieczeństwie i podobnych sprawach, ale tam, gdzie jestem z kolegami, żyje się dobrze. To trochę równoległy świat, ale są też inne rejony, gdzie również żyje się spokojnie."
DLACZEGO ZREZYGNOWAŁ Z TURCJI
"To sprawy osobiste. Moja żona jest w ciąży, trudno byłoby grać w nowym miejscu, będąc samemu, bez niej, bez dzieci. Były inne oferty, ta z Turcji była finansowo znacznie lepsza niż ta z Flamengo. Ale zdecydowałem, że lepiej będzie zamieszkać w Rio. Lepsza jakość życia, dobry klimat, dobre jedzenie, mojej żonie będzie łatwiej, jeśli pojawią się komplikacje przy porodzie. Tutaj będzie też łatwiej o komunikację. To była osobista decyzja, którą podjęliśmy razem z rodziną. Jestem wdzięczny jej i wszystkim klubom, które okazały zainteresowanie."
CZY FAKT, ŻE TRENEREM FLAMENGO JEST FILIPE LUÍS, POMÓGŁ W DECYZJI?
"Oczywiście, to był ważny czynnik. Znam trenera, jego styl gry. Już jako zawodnik rozmawialiśmy o piłce w autobusie, siedzieliśmy obok siebie. Mamy podobne spojrzenie na futbol. To była bardzo kusząca propozycja, zagrać według jego pomysłu i wyciągnąć z siebie maksimum. Widziałem go w bardzo dobrej formie i myślę, że z nim mogę dojść do wysokiego, może nawet wyższego poziomu."
INFRASTRUKTURA FLAMENGO
"Obiekty są świetne, bardzo wygodne, ułatwiają pracę zawodnikowi i pozwalają skupić się tylko na grze. Kibice są szaleni. To chyba 42 albo 44 miliony fanów, na każdym stadionie jest więcej kibiców Flamengo niż gospodarzy. To szaleństwo. Maracanã, niesamowite, jak oni to przeżywają. Byłem na meczu, prezentacja była bardzo piękna. Nic jeszcze nie zrobiłem dla Flamengo, a już dostałem tyle ciepła... Jestem za to wdzięczny. Będę pracował z wysiłkiem i poświęceniem, by godnie reprezentować Flamengo."
SAMUEL LINO
"Nie miałem z tym nic wspólnego. Klub już z nim negocjował. Chciałem trochę pomóc, pytałem, czy wszystko jest załatwione, żeby pomóc z mieszkaniem, samochodem, rzeczami, których już sam doświadczyłem, by ułatwić mu adaptację."
RÓŻNICA MIĘDZY FILIPE LUÍSEM A SIMEONE
"Jest wiele różnic, ale i pewne podobieństwa. Filipe ma coś z Cholo (Simeone). On (Simeone) ukształtował nasze kariery, zapisał się w historii Atlético Madryt. Wszyscy zawodnicy mają w sobie, powiedzmy, 40% jego wpływu, bo zrobił wiele dobrego, wpłynął na nas, wiele nas nauczył. Filipe może mieć inną wizję gry, inny styl, ale w detalach jest dużo Simeone. To normalne, że wszyscy, którzy u niego grali, mają pewne podobieństwa."