Skrót meczu Flamengo 1:1 Independiente del Valle

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo jest w półfinale Copa Libertadores, ale droga do tego awansu była zdecydowanie bardziej nerwowa, niż można było zakładać po zwycięstwie 2:0 w pierwszym meczu. Independiente del Valle przyjechało na Maracanę z jasnym celem i przez długi czas skutecznie komplikowało życie gospodarzom. Ostatecznie Rubro-Negro przetrwali trudne momenty, zremisowali 1:1 i po raz kolejny znaleźli się w gronie czterech najlepszych drużyn Ameryki Południowej.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Początek spotkania nie zapowiadał takiego scenariusza. Flamengo miało przewagę w posiadaniu piłki, ale długo nie potrafiło przełożyć jej na konkretne sytuacje. Independiente del Valle czekało na swoje okazje i w końcu doczekało się prezentu od gospodarzy.

Wszystko zaczęło się od błędu defensywy Flamengo. W jednej akcji nieporozumienie popełnili Léo Pereira i Ayrton Lucas, a niepewnie zachował się również Agustín Rossi. Djorkaeff Reasco wykorzystał zamieszanie i umieścił piłkę w siatce, otwierając wynik oraz przywracając Ekwadorczykom nadzieję na odrobienie strat z pierwszego spotkania.

Flamengo miało problemy ze znalezieniem odpowiedzi, a sytuacja Rubro-Negro stała się jeszcze trudniejsza po przerwie. Jorginho w krótkim odstępie czasu zobaczył dwie żółte kartki i w 65. minucie musiał opuścić boisko. Gospodarze zostali zatem w dziesiątkę, a Independiente del Valle dostało dokładnie to, czego potrzebowało, czyli przestrzeń i przewagę liczebną.

Ekwadorczycy ruszyli do ataku i zaczęli coraz mocniej naciskać. Wydawało się, że Flamengo może mieć przed sobą bardzo nerwową końcówkę. Independiente del Valle zdobyło nawet drugą bramkę, ale trafienie Mateo Carabajala zostało anulowane z powodu spalonego.

I wtedy przyszła akcja, która praktycznie rozstrzygnęła losy dwumeczu.

Agustín Rossi dalekim wybiciem posłał piłkę w kierunku pola karnego rywali. Aldair Quintana fatalnie ocenił jej lot i popełnił kuriozalny błąd. Giorgian de Arrascaeta znalazł się w idealnej sytuacji i nie zmarnował prezentu. Urugwajczyk głową skierował piłkę do pustej bramki, doprowadzając do remisu i zdejmując ogromną presję z zawodników Flamengo.

Ten gol oznaczał dla Rubro-Negro coś więcej niż tylko wyrównanie. Po raz kolejny w tym dwumeczu przypomniał o sobie Giorgian de Arrascaeta, który pojawił się na boisku po przerwie. Choć nie był to najlepszy występ Urugwajczyka, w najważniejszym momencie zachował koncentrację i wykorzystał błąd przeciwnika.

REMIS WYSTARCZYŁ DO AWANSU

Independiente del Valle nie zdołało już ponownie zagrozić bramce Flamengo w sposób, który mógłby odwrócić losy rywalizacji. Rubro-Negro dowieźli remis 1:1 do końca i dzięki zwycięstwu 2:0 w pierwszym meczu zameldowali się w półfinale Copa Libertadores.

Dla Flamengo to ósmy w historii klubu awans do najlepszej czwórki tych rozgrywek. Co więcej, Rubro-Negro po raz piąty w ciągu ostatnich ośmiu lat zagrają w półfinale Copa Libertadores.

W walce o finał na Flamengo czeka już Estudiantes. Argentyńczycy wyeliminowali Corinthians, wygrywając na Neo Química Arena, i ponownie staną na drodze zespołu z Rio de Janeiro.

CO PRZED NAMI?

Flamengo i Estudiantes doskonale znają się z tegorocznej edycji Copa Libertadores. Oba zespoły rywalizowały już w fazie grupowej. Na Maracanie gospodarze zwyciężyli 1:0, natomiast spotkanie w Argentynie zakończyło się remisem 1:1.

To nie będzie jednak pierwsze spotkanie tych drużyn w fazie pucharowej. W ubiegłym roku Flamengo i Estudiantes zmierzyły się w ćwierćfinale. O awansie Rubro-Negro zdecydowały wówczas rzuty karne.

Półfinałowe starcia odbędą się w październiku, już po przerwie na mecze reprezentacji. Zanim jednak Flamengo rozpocznie walkę o finał Copa Libertadores, czeka je jeszcze jedno spotkanie. W najbliższą niedzielę Rubro-Negro zmierzą się na Maracanie z Red Bull Bragantino w ramach 28. kolejki Campeonato Brasileiro.

JORGINHO NIE ZAGRA Z ESTUDIANTES

Jedyną poważną stratą Flamengo po rewanżu z Independiente del Valle jest zawieszenie Jorginho. Pomocnik został ukarany dwiema żółtymi kartkami.

Pierwszą otrzymał w 56. minucie, kiedy przerwał kontratak rywali, pociągając za koszulkę Perelló. Dziewięć minut później spóźnił się z interwencją w starciu z Jordym Alcívarem i po raz drugi został napomniany przez sędziego.

W konsekwencji Jorginho musiał opuścić boisko, a Flamengo przez końcową część spotkania grało w dziesiątkę. Pomocnik będzie musiał również pauzować w pierwszym meczu półfinałowym z Estudiantes.

2019 NADAL ŻYJE

Kolejny rozdział napisało również pokolenie, które w 2019 roku sięgnęło po Copa Libertadores. Tym razem bohaterem został Giorgian de Arrascaeta. Urugwajczyk wszedł na boisko w drugiej połowie i choć nie zdominował spotkania, znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, gdy Flamengo najbardziej tego potrzebowało.

Jego gol po błędzie Aldaira Quintany zakończył nerwową pogoń Independiente del Valle i pozwolił Rubro-Negro spokojniej spojrzeć na końcówkę meczu.

Flamengo nie zachwyciło, ale wykonało swoje zadanie. Po zwycięstwie 2:0 w Quito i remisie 1:1 na Maracanie wyeliminowało Independiente del Valle i po raz ósmy w historii awansowało do półfinału Copa Libertadores.

SKRÓT MECZU FLAMENGO 1:1 INDEPENDIENTE DEL VALLE

iconautor: MentiX

icon 18.09.2026

icon05:03

iconźródło: flamengo.com.pl

iconfoto: techtudo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy