Skrót meczu Flamengo 2:1 Red Bull Bragantino

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo pokonało 2:1 Red Bull Bragantino na Maracanie w 28. kolejce Campeonato Brasileiro. Rubro-Negro przez większą część spotkania kontrolowali wydarzenia na boisku, a dzięki bramkom Guillermo Vareli i Pedro sięgnęli po kolejne trzy punkty. Goście z Bragança Paulista w końcówce zdobyli kontaktową bramkę, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Gospodarze od początku przejęli inicjatywę i szybko narzucili rywalom wysokie tempo. Flamengo długo utrzymywało się przy piłce i regularnie przedostawało się w okolice pola karnego Red Bull Bragantino. Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać.

W 12. minucie Jorge Carrascal popisał się znakomitym podaniem za linię obrony, a Guillermo Varela wbiegł w pole karne i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Po zdobyciu bramki Flamengo nadal nacierało, a szczególnie aktywny był Carrascal.

Kolumbijczyk kilkukrotnie stawał przed szansą na podwyższenie prowadzenia. W dwóch sytuacjach znalazł się sam na sam z Thiago Volpim, ale bramkarz Red Bull Bragantino za każdym razem wychodził z pojedynków zwycięsko. Volpi skutecznie zatrzymał również próbę Carrascala zza pola karnego.

Goście mieli ogromne problemy z pressingiem oraz organizacją po stracie piłki. Mimo przewagi Flamengo nie zdołało jednak zdobyć drugiej bramki przed przerwą. W końcówce pierwszej połowy Red Bull Bragantino mogło nawet wyrównać. Lucas Barbosa przejął piłkę w środku pola, ruszył w kierunku bramki i oddał potężny strzał, po którym futbolówka trafiła w słupek.

Po zmianie stron goście prezentowali się znacznie lepiej. Red Bull Bragantino poprawiło organizację gry, zwiększyło intensywność pressingu i ograniczyło liczbę okazji tworzonych przez Flamengo. Gospodarze nadal kontrolowali spotkanie, ale nie mieli już tak dużej swobody w ofensywie.

W jednej z nielicznych dogodnych sytuacji ponownie znalazł się Carrascal. Kolumbijczyk jeszcze raz stanął oko w oko z Volpim, lecz bramkarz Red Bull Bragantino ponownie okazał się lepszy.

Flamengo potrzebowało stałego fragmentu gry, aby w końcu podwyższyć prowadzenie. W 70. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pedro znalazł się we właściwym miejscu i skierował piłkę do siatki, zdobywając drugą bramkę dla gospodarzy.

Wydawało się, że gol definitywnie rozstrzygnął losy spotkania, ale Red Bull Bragantino nie zamierzało się poddawać. W ostatnim kwadransie goście coraz częściej pojawiali się pod polem karnym Flamengo, a zagrożenie po strzałach stwarzali między innymi Herrera i Fernando.

Kontaktowa bramka padła po indywidualnej akcji Ignacio Sosy. Zawodnik Red Bull Bragantino efektownie ograł Luiza Araújo na skrzydle i próbował zagrać piłkę w pole karne. Futbolówka odbiła się jednak od Bruno Henrique i zmieniła kierunek, wpadając do bramki Flamengo.

Goście ruszyli w końcówce do zdecydowanych ataków, szukając wyrównania. Defensywa Flamengo zdołała jednak przetrwać napór i dowiozła korzystny wynik do ostatniego gwizdka. Rubro-Negro wygrali 2:1 i dopisali do swojego dorobku kolejne trzy punkty.

Zwycięstwo pozwoliło Flamengo powiększyć przewagę nad drugim Palmeiras do trzech punktów. Rubro-Negro mają obecnie 60 punktów, natomiast Red Bull Bragantino pozostało z 36 punktami i zajmuje 10. miejsce.

Spotkanie przyniosło również problemy zdrowotne po obu stronach. Ayrton Lucas już w pierwszej połowie zgłosił ból prawego uda i został zmieniony przez Alexa Sandro. W zespole gości z powodu bólu prawego kolana boisko opuścił natomiast Thiago Volpi, który wcześniej był jednym z najlepszych zawodników Red Bull Bragantino.

Mecz miał także dodatkowy wątek związany z Pedro. Napastnik przez większą część spotkania nie był szczególnie widoczny, a w pewnym momencie kibice zaczęli skandować nazwisko Bruno Henrique. Kiedy Leonardo Jardim przygotowywał zmianę Pedro, ten wykorzystał okazję i zdobył bramkę na 2:0. Mimo tego trener nie zmienił swojej decyzji.

Po zobaczeniu numeru na tablicy Pedro wyraźnie okazał niezadowolenie i opuścił boisko sfrustrowany. Leonardo Jardim podszedł do zawodnika, a obaj odbyli krótką rozmowę przy ławce rezerwowych.

Flamengo po raz kolejny sięgnęło więc po komplet punktów i utrzymało pozycję lidera Campeonato Brasileiro. Teraz rozgrywki czeka 17-dniowa przerwa związana z terminem FIFA.

SKRÓT MECZU FLAMENGO 2:1 RED BULL BRAGANTINO

iconautor: MentiX

icon 21.09.2026

icon06:35

iconźródło: flamengo.com.pl

iconfoto: techtudo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy