Vitão: Który piłkarz nie marzy o grze dla Flamengo? Tutaj są sami mistrzowie

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwsze wzmocnienie Flamengo na sezon 2026, Vitão został oficjalnie zaprezentowany w piątkowe popołudnie w Ninho do Urubu. Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej jako zawodnik Rubro-Negro, 25-letni środkowy obrońca, który będzie występował z numerem 44, wzruszył się, wspominając swoją drogę, i nazwał Flamengo największym klubem w Brazylii.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Pochodzę z interioru stanu Paraná i wydostanie się stamtąd oraz osiągnięcie tego, co dziś osiągam, było mało prawdopodobne. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem wyjść z interioru, podróżować po świecie i dziś nosić koszulkę największego klubu w Brazylii i jednego z największych na świecie (w tym momencie się rozpłakał). Mówię to, bo mój ojciec jest tutaj. Pracował na własny rachunek i wie, przez co przeszliśmy. Jestem bardzo wdzięczny i nigdy tego nie zapomnę. Chciałbym przekazać pozdrowienia wszystkim z Jacarezinho i powiedzieć młodym ludziom, żeby nigdy nie rezygnowali z marzeń, trzymali się Boga, bo wszystko jest możliwe." - powiedział Vitão, przyznając, że towarzyszy mu trema.

"Zdenerwowanie jest normalne, zwłaszcza gdy jesteś prezentowany jako zawodnik Flamengo. Jednocześnie to dla mnie ogromny zaszczyt, bo realizuję nie tylko swoje marzenie, lecz także marzenie całej mojej rodziny. I myślę, że jest to marzenie 95%, jeśli nie 100%, wszystkich piłkarzy. Który piłkarz nie marzy o grze dla Flamengo? Jest nerwowość, to normalne, staram się podchodzić do tego ze spokojem. Mam nadzieję pomóc drużynie w najlepszy możliwy sposób." dodał.

Vitão został zaprezentowany przez dyrektora technicznego José Boto. Portugalczyk, zanim oddał głos obrońcy, bardzo pochwalił nowego zawodnika, przypominając, że Vitão potrafił zatrzymać Romelu Lukaku, gdy grał w Szachtarze Donieck, oraz rywalizował z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów.

"Był bez wątpienia jednym z najlepszych środkowych obrońców w Brasileirão i przychodzi, by podnieść jakość kadry, tak abyśmy nie mieli problemów, jakie mieliśmy w zeszłym roku, grając tylko trzema stoperami. Wiem, że będzie tutaj bardzo szczęśliwy, dobrze znam jego potencjał. Nie będzie miał łatwo, bo konkurencja jest ogromna, ale jest na to przygotowany. Warto przypomnieć, że już w wieku 18-19 lat grał w Lidze Mistrzów i schował do kieszeni Lukaku." - powiedział José Boto.

ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI VITÃO

DAWNE MARZENIE I ODCZUCIA

"To uczucie jest niewytłumaczalne. Brakuje mi słów, by opisać, jak bardzo jestem szczęśliwy. Moja rodzina jest tutaj i wie, o czym mówię. Pojawiały się spekulacje, ale oczywiście bardzo szanuję instytucję, w której pracowałem, dlatego te sprawy zostawiałem w rękach mojego sztabu. Jednak w momencie, gdy Flamengo chce cię zakontraktować, trudno myśleć o czymkolwiek innym. Mimo to pozostawałem bardzo skupiony na Internacionalu i realizacji celów drużyny."

KOSZULKA RUBRO-NEGRO

"To Manto, prawda? Nie da się inaczej. Flamengo jest najlepszą drużyną w Brazylii i jednym z największych klubów na świecie, tak właśnie trzeba je traktować. To nie jest zwykła koszulka, znam jej ciężar i, jak już mówiłem, mam nadzieję pomóc w najlepszy możliwy sposób. To nie koszulka, to manto (śmiech)."

RYWALIZACJA O MIEJSCE W OBRONIE

"To zawodnicy z najwyższej półki. Léo Pereira, Léo Ortiz, Danilo, wszyscy na poziomie reprezentacji Brazylii. Przychodzę, by pomóc, znam swoją rolę na początku, to normalne. Chcę uczyć się od nich jak najwięcej. Jest wiele rozgrywek i meczów, wiem, że pojawią się okazje, a gdy się pojawią, chcę je wykorzystać najlepiej, jak potrafię."

MÓGŁBYM BYĆ PODSTAWOWYM GRACZEM W INNYCH KLUBACH

"Posłuchałem serca. Moi agenci są tutaj i wiedzą, że miałem inne oferty, których nawet nie chciałem wysłuchać. Gdy pojawia się Flamengo, nie da się odmówić. Oferty przychodziły kilkukrotnie, ale byłem zawodnikiem Internacionalu, skupionym na celach klubu i starałem się zachować pełną koncentrację. Kiedy jednak wszystko zaczęło się konkretyzować, nie wahałem się ani chwili i bardzo się cieszę, że wszystko się udało."

NEGOCJACJE Z CRUZEIRO

"Była oferta z Cruzeiro, ale jak mówiłem, takie sprawy zostawiam mojemu sztabowi. Gdy tylko pojawiło się Flamengo, byłem pewien, że to krok, który muszę wykonać w swojej karierze. To zwycięski klub z ogromną historią i mam nadzieję pomóc w najlepszy możliwy sposób, by również zapisać się w tej historii."

ROZMOWA Z FILIPE LUÍSEM

"Rozmawiałem z Filipe bardzo krótko. W zasadzie nasz pierwszy kontakt miał miejsce po meczu Libertadores na Beira-Rio. Zamieniliśmy kilka słów, powiedział mi, że na mnie liczy i że na mnie czeka. Jak jednak mówiłem, byłem bardzo skupiony na Internacionalu i jego celach."

SUPERCOPA I RECOPA

"Oczekiwania są jak najlepsze. W każdych rozgrywkach Flamengo przystępuje z myślą o zdobyciu tytułu. Chcę pomóc najlepiej, jak potrafię, jeśli nie grą, to słowem czy wsparciem. Po to tu przyszedłem: by kontynuować ten zwycięski okres. Chcę zapisać się w historii i pomóc w najlepszy możliwy sposób, najlepiej zdobywając trofea."

PREFEROWANA STRONA W OBRONIE

"Jestem prawonożny, ale często grałem po lewej stronie. Dla mnie zarówno prawa, jak i lewa strona są w porządku, nie mam preferencji."

CZEGO MOŻE SIĘ SPODZIEWAĆ KIBIC?

"Nação może oczekiwać pełnego zaangażowania na każdym treningu i w każdej szansie, jaką dostanę. Zawsze dam z siebie maksimum. Chcę pomagać z pełnym poświęceniem, oddaniem i zaangażowaniem, zostawiając na boisku wszystko."

BRAK ZALEGŁOŚCI W WYPŁATACH?

"Flamengo jest na znacznie wyższym poziomie, ale nie mogę odejść z Internacionalu i mówić źle o tym klubie. Jestem mu bardzo wdzięczny. Zrozumieli krok, który musiałem wykonać w swojej karierze. Sprawy instytucjonalne zostawiam im, myślę, że wiecie, iż sytuacja finansowa nie jest tam najlepsza, ale cieszę się, że jestem we Flamengo i dziękuję wszystkim za przyjęcie. To wszystko, co mam do powiedzenia."

MECZE PRZECIWKO FLAMENGO

"Zawsze były bardzo trudne. Po każdym meczu przeciwko Flamengo wracałem do domu, moja żona może to potwierdzić, i mówiła: "Wow, było naprawdę ciężko". Bardzo się cieszę, że tu trafiłem. Z bliska widziałem jakość tej drużyny w meczach, a teraz będę miał przyjemność obcować z nią na co dzień. Chcę nauczyć się jak najwięcej, są tu sami znakomici piłkarze i pomagać najlepiej, jak potrafię."

UCZUCIE BYCIA PIERWSZYM WZMOCNIENIEM

"Oczywiście, to dla mnie ogromny zaszczyt. Nie znam jeszcze dobrze Rio de Janeiro. Dziękuję Nação za okazane wsparcie. Gdy przerwałem urlop, by przylecieć na badania, dotarłem na lotnisko o 5:30 rano i już byli tam kibice. To niewytłumaczalna pasja i jestem za nią bardzo wdzięczny. Mam nadzieję pomóc drużynie najlepiej, jak potrafię, na boisku."

INNE OFERTY

"Dokładnie tak było (z Flamengo było inaczej). W trakcie sezonu, gdy otwiera się okno transferowe, zawsze pojawiają się różne oferty, zarówno z zagranicy, jak i z kraju. Pojawiły się też takie propozycje, ale nie chciałem wchodzić w rozmowy. Posłuchałem serca, wiedziałem, że Flamengo wróci i będę miał szansę założyć Manto. Oczywiście z pełnym szacunkiem dla Internacionalu, ale gdy pojawiła się oferta Flamengo, nie mogłem myśleć o niczym innym. Dzięki Bogu wszystko się udało."

JAK PRZYJĘTO TĘ WIADOMOŚĆ W DOMU?

"Trudno uwierzyć, prawda? Myślę, że teraz to do nich dociera. Powiedziałem o tym Camili, mojej żonie, że może się to wydarzyć ponownie, skontaktowali się ze mną jeszcze raz, a ona podziela ten sam tok myślenia co ja, nie wahaliśmy się ani chwili. Moje marzenie jest też jej marzeniem i marzeniem naszych bliskich. Bardzo się cieszę, że mogę na co dzień dzielić się z nią pomysłami. To osoba, która maksymalnie podnosi mój poziom, pomaga mi we wszystkich aspektach z dietetykiem, fizjoterapeutą, mentorem, we wszystkim. Usiedliśmy razem z moim sztabem, porozmawialiśmy i wszystko potoczyło się dokładnie tak, jak chciałem."

CECHY A STYL GRY FILIPE LUÍSA

"Moja rozmowa z nim odbyła się po jednym meczu i była bardzo krótka. Jeszcze nie rozmawialiśmy o stylu gry. Flamengo to drużyna, która dużo proponuje z piłką, a ja na początku kariery grałem jako defensywny pomocnik, a później przeszedłem do obrony, więc czuję się komfortowo w budowaniu gry od tyłu. W dzisiejszym futbolu stoper musi umieć konstruować akcje, przełamywać linie podaniami, prowadzić grę. Zwłaszcza gdy drużyny przyjeżdżają tutaj na Maracanã, zazwyczaj ustawiają się niżej, a to stoper musi narzucać grę. Myślę, że mam taką cechę i mogę w ten sposób bardzo pomóc drużynie."

iconautor: MentiX

icon 09.01.2026

icon19:49

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy