Wallace Yan ma mniej okazji z powodu incydentów braku dyscypliny
Po obiecującej pierwszej połowie sezonu Flamengo, z wyróżniającym się występem na Klubowych Mistrzostwach Świata, młody Wallace Yan widzi swoje szanse zmniejszające się w związku z incydentami braku dyscypliny na boisku.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Najnowszy miał miejsce w niedzielę, podczas porażki z Bahią, kiedy napastnik otrzymał dwie żółte kartki i został wyrzucony z boiska dziesięć minut po wejściu na murawę. Mecz przerwał 20-dniową przerwę napastnika bez gry, ale 20-latek nie wykorzystał okazji. Wcześniej otrzymał cztery żółte kartki: trzy w Campeonato Brasileiro i jedną w Copa do Brasil.
Wallace Yan zmienił Giorgiana de Arrascaetę w 68. minucie gry i niedługo potem pokłócił się z obrońcą Gilberto, próbując przeszkodzić w rzucie z autu. W 75. minucie został ukarany żółtą kartką za ostre protesty wobec arbitra technicznego. Doświadczony Jorginho próbował uspokoić kolegę, ale sytuacja eskalowała. W 78. minucie trafił Gilberto w twarz łokciem, otrzymał drugą żółtą kartkę i został wyrzucony z boiska.
Czerwona kartka dodatkowo skomplikowała szanse na remis, biorąc pod uwagę, że Flamengo już grało w osłabieniu po wyrzuceniu Danilo na początku meczu. Po zakończeniu gry trener Filipe Luís określił postawę jako poważny błąd, ale unikał ostrych krytyk wobec młodego zawodnika.
"Trenuje bardzo dobrze i jest dla mnie bardzo ważnym zawodnikiem. Popełnił poważny błąd i zaszkodził nam. Jest jeszcze bardzo młody. Jeszcze z nim nie rozmawiałem. To w tych aspektach muszę poprawić moją drużynę, żeby mentalność nie wpływała negatywnie, żeby zawsze była stabilna. Myślałem o jego wejściu, aby przełamał linię Bahii, bo byli bardzo zamknięci. Jego wyrzucenie skomplikowało sytuację, ale zespół nadal dawał z siebie wszystko." - powiedział Filipe Luís.
Wallace Yan zakończył pierwszą połowę sezonu w wysokiej formie, z dobrymi występami na Klubowych Mistrzostwach Świata. Napastnik wystąpił w trzech z czterech meczów Flamengo i wyróżnił się, strzelając gola w zwycięstwie nad Chelsea. Wyniki przyciągnęły uwagę europejskich klubów, które rozważały negocjacje z Rubro-Negro w sprawie możliwego transferu.
Dobre występy trwały bezpośrednio po Klubowych Mistrzostwach Świata, ale młody zawodnik zaczął brać udział w starciach na boisku z przeciwnikami. W lipcowym klasyku z Fluminense zaliczył asystę przy zwycięstwie, prowokował Thiago Silvę i wdał się w zażartą dyskusję z Danilo.
Szczyt kontrowersji nastąpił w serii trzech meczów przeciwko Atlético Mineiro: dwóch w Copa do Brasil i jednym w Campeonato Brasileiro. Wallace Yan uczestniczył we wszystkich trzech spotkaniach, gromadził konfrontacje i wymiany prowokacji z Hulkiem, Lyanco i Eversonem, kończąc z bilansem dwóch żółtych kartek. W rewanżu 1/8 finału Copa do Brasil młody napastnik wykonał ostatni rzut karny Flamengo, nie wykorzystał go, a zespół został wyeliminowany.
"Wallace jest zawodnikiem takim, jakim jest, z powodu swojego charakteru i osobowości. Taki jest, nie musi się zmieniać, musi nadal być sobą. Będzie irytował niektórych zawodników. Nie może być tylko brutalny ani agresywny. Musi nadal grać w sposób, który wchodzi i rozgrzewa grę. Już dał nam wiele radości. Niech przeciwnicy się irytują. Jedyna rzecz, której nie chcę, to aby działał brutalnie, wyzywał lub obrażał kogokolwiek na boisku." - bronił go wtedy Filipe Luís.
Od tego czasu szanse na grę zmalały. Wallace Yan rozegrał tylko cztery mecze w sierpniu i wrześniu, żaden jako podstawowy zawodnik. Sytuacja pogorszyła się wraz z transferami Samuela Lino i Jorge Carrascala, którzy szybko zdobyli uznanie trenera i wymagali dużych nakładów finansowych Flamengo.
Mecz z Bahią miał być okazją dla 20-letniego zawodnika, aby się wyróżnić i powrócić do częstszych występów w koszulce Flamengo. Pozostawiony wizerunek i wyrzucenie z boiska powinny jednak opóźnić powrót młodego zawodnika. Przynajmniej Wallace Yan nadal ma wsparcie trenera Filipe Luísa, który wymienił pracę nad "aspektami mentalnymi" jako jeden z priorytetów, aby "ustawić drużynę z powrotem na właściwe tory".