Wysokie ceny utrudniają transfery
Nowe władze Flamengo ciężko pracują nad wzmocnieniem zespołu na kolejny sezon, ale jak dotąd nie dokonały żadnego transferu. Jest to spowodowane wysokimi oczekiwaniami finansowymi innych klubów.
Jednym z pragnień Rubro-Negro jest napastnik Gabriel z Interu Mediolan. Najlepszy strzelec Campeonato Brasileiro nie znajduje się w planach włoskiego klubu. Jednak z drugiej strony priorytetem mediolańczyków jest sprzedaż zawodnika do Europy aby odzyskać część z zainwestowanej w 2016 roku kwoty 30 mln euro i nie śpieszą się, aby rozwiązać problem - napastnik wznowi treningi w Interze w dniu 7 stycznia. Co opóźnia plany Mengão.
Gabriel zdaje sobie sprawę z zainteresowania Flamengo i jeśli wróci do Brazylii, to właśnie Rubro-Negro są celem jego podróży. W czwartek napastnik będzie uczestniczyć w meczu All-Star organizowanym przez Zico na stadionie Maracanã.
Dedé i Gabriel to marzenia, ale Flamengo działa także na innych frontach, zwłaszcza w sektorze pomocy i ataku. Klub rozważał zatrudnienie Luana z Grêmio, ale ostatecznie wycofał się. Następnie Mengão złożyli ofertę kupna Matíasa Vargasa, ale propozycja w wysokości 7 mln euro została odrzucona przez Vélez Sarsfield.
Podobna sytuacja jak przypadku Bruno Henrique. Po ogłoszeniu Jorge Sampaolliego nowym trenerem, Santos wycofał się z negocjacji, co rozgniewało agenta napastnika. Zawodnik wciąż znajduje się na celowniku, ale Flamengo prawie nie rozciągnie liny. Dyrektor sportowy Carlos Noval przewodzi negocjacjom.
Cel krytyki w 2018 roku, a więc boki obrony nie są w tej chwili priorytetem. Flamengo monitoruje rynek w poszukiwaniu dobrej okazji. Klub z Gávea próbował pozyskać Fágnera z Corinthians, ale zrezygnował, gdy dowiedział się, że będzie musiał zapłacić prawie 4,5 mln euro.