Z Gabrielem Barbosą, ale wciąż z dużymi osłabieniami

Rozmiar tekstu: A A A

W poniedziałek Flamengo oficjalnie zaprezentował nowego trenera: Renato Gaúcho. Ponadto zmienił sztab szkoleniowy, ponieważ Maurício Souza i Marcelo Salles dołączyli do współpracowników szkoleniowca jako stali asystenci. Tym samym nowi członkowie dowodzili już pierwszym treningiem w Ninho do Urubu i mogli liczyć na powrót Gabriela Barbosy. Jednak nowy trener wciąż ma poważne osłabienia w zespole.

Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do innych, bardziej skomplikowanych momentów, Mais Querido może mieć tylko cztery nieobecności na środowe spotkanie z Defensa y Justicia w ramach pierwszej gry 1/8 finału Copa Libertadores. W najgorszym scenariuszu, Renato Gaúcho w swoim debiucie nie będzie mógł liczyć na Diego Ribasa, Bruno Henrique, Williana Arão i Césara.

Należy podkreślić, że Willian Arão, Bruno Henrique i César na pewno nie będą dostępni dla Renato Gaúcho. Podczas, gdy defensywny pomocnik/obrońca jest zawieszony przez Południowoamerykańską Konfederacja Piłki Nożnej (CONMEBOL) za czerwoną kartkę otrzymaną w fazie grupowej, napastnik i bramkarz wciąż dochodzą do siebie po kontuzji i zostają przekazani do działu medycznego. Diego jest jednak również pod opieką doktora Márcio Tannure, ale wciąż jest nadzieja, że ​​będzie dostępny na środowe starcie. Co ciekawe, były już szkoleniowiec Mengão, Rogério Ceni skomentował tę sprawę na kilka godzin przed zwolnieniem.

"Diego, który jest na dobrej drodze, w dobrej ewolucji i kto wie, może zajmować to stanowisko. Liczymy na powrót zawodnika w tak ważnym meczu jak Libertadores". - powiedział Ceni na konferencji prasowej tuż po porażce z Atlético Mineiro.

iconautor: MentiX

icon 12.07.2021

icon23:19

iconźródło: colunadofla.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy