Zimna krew i opanowanie Berrío

Rozmiar tekstu: A A A

Kolumbijski chłód i wyrachowanie. Mimo porażki 2:4 z Santosem w środowym rewanżowym ćwierćfinałowym spotkaniu Copa do Brasil, Flamengo zdołało awansować do półfinału rozgrywek, a Orlando Berrío ponownie być decydujący. Na Vila Belmiro, kolumbijski skrzydłowy otworzył wynik meczu z zimną krwią wykorzystując doskonałe podanie do Diego.

W zeszłotygodniowym wygranym 2:1 spotkaniu z Coritibą na Ilha do Urubu, Berrío również trafił do siatki. Podobnie jak na Vila Belmiro, Kolumbijczyk pokazał opanowanie i trafił do siatki w pierwszych minutach wykorzystując dobre podanie od Évertona Ribeiro.

Berrío zdobył także zwycięską bramkę dla Rubro-Negro w meczu z Bahią na Fonte Nova w chwili, gdy zespół był w lekkim dołku spowodowanym słabszymi wynikami. Ponadto Kolumbijczyk strzelił wyrównującą bramkę w grze z Palestino w Chile, która przyczyniła się do dobrej reakcji zespołu i ostatecznego zwycięstwa 5:2.

Początki Orlando Berrío we Flamengo nie były dobre. Zawodnik popełniał dużą liczbę błędów i był krytykowany za to, że "dużo biega, a mało myśli", ale z czasem dostosował się do gry w Brazylii i stopniowo jego poziom gry wzrasta.

W tym sezonie, skrzydłowy rozegrał już 28 meczów, w których zdobył sześć bramek. Jednak wraz z przybyciem Évertona Ribeiro, były zawodnik Atlético Nacional stracił grunt w pierwszym zespole, ale w Copa do Brasil powinien być starterem, ponieważ Évertona nie może występować w tych rozgrywkach, gdyż okres rejestracji zawodników upłynął w kwietniu.

iconautor: MentiX

icon 27.07.2017

icon15:17

iconźródło: lancenet.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy