Zwolnienie Filipe Luísa zaskoczyło Saúla
Saúl przez cztery miesiące nie grał we Flamengo z powodu operacji lewej pięty. Gdy wrócił do gry w niedzielnym zwycięstwie nad Bahią, przy linii bocznej stał już inny trener. W czasie jego rehabilitacji Rubro-Negro zwolnili Filipe Luísa i zatrudnili Leonardo Jardima, co zaskoczyło Hiszpana.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Sytuacja z Filipe Luísem była bardzo dziwna. Właśnie zdobył wszystko: Libertadores i Brasileirão w wyjątkowy sposób. Zagraliśmy jak równy z równym z mistrzami Champions League (PSG) w Intercontinental. Wszyscy widzieli, do czego byliśmy zdolni. A w dwa miesiące wszystko się skończyło. Ostatecznie trenerzy zawsze zależą od wyników, ale to było trochę dziwne i osobiście, z sympatią, jaką mam do Filipe Luísa, szkoda, że nie mógł nam dalej pomagać. To trudne miesiące, wiem, że przechodzi przez trudny moment i bardzo mnie to martwi." - powiedział Saúl w wywiadzie dla hiszpańskiego "AS".
Pomocnik trafił do Flamengo w lipcu 2025 roku i brał udział w zdobyciu Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro. Jego transfer do Brazylii był inicjatywą Filipe Luísa, obaj grali razem w Atlético Madryt.
Pomocnik przeszedł operację w styczniu i nie miał okazji grać pod wodzą Filipe Luísa w 2026 roku. Po przegraniu Supercopa do Brasil i Recopa Sudamericana, Filipe Luís został zwolniony. Saúl wrócił do gry w niedzielę już pod wodzą Leonardo Jardima i był kluczowy w zwycięstwie 2:0: zaliczył asystę przy drugiej bramce Flamengo przeciwko Bahii.
"Wszystko w Brazylii układa się dla mnie bardzo dobrze. Moja rodzina świetnie się tutaj zaadaptowała. Na szczęście trafiłem do świetnej drużyny, bardzo dobrze dogaduję się z nimi na co dzień, bardzo dobrze się tu odnalazłem i myślę, że oni też mnie polubili. Kilka dni temu wróciłem po czterech miesiącach, a moi koledzy z zespołu bardzo cieszyli się z mojego powrotu, a ja od razu zaliczyłem asystę. To właśnie najbardziej mnie cieszy, było to naprawdę wyjątkowe." - powiedział zawodnik.