Zwycięstwo wypuszczone z rąk
W 6. minucie doliczonego czasu gry Vasco doprowadziło do wyrównania w meczu z Flamengo, który zakończył się remisem 2:2 w niedzielę na stadionie Maracanã w ramach Campeonato Brasileiro. Flamengo miało wyraźną przewagę przez dużą część spotkania i prowadziło już 2:0 po golach Pedro i Jorginho. Mimo tej różnicy drużyna Renato Gaúcho utrzymała wysoką intensywność, ruszyła do zmasowanych ataków z wykorzystaniem dośrodkowań i w ten sposób wyrównała dzięki bramkom Roberta Renana i Hugo Moury.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
PIERWSZA POŁOWA
Flamengo rozpoczęło mecz, próbując zająć połowę Vasco i kontrolować posiadanie piłki. Pierwszy gol padł po chwili nieuwagi w obronie, która mimo przewagi liczebnej nie zdołała odebrać piłki Pedro. Zespół Renato Gaúcho wyszedł z założeniem, by się cofnąć i wykorzystywać szybkość zawodników ofensywnych w kontratakach. Jednak najlepsze akcje Vasco wynikały z ataków skrzydłami i dośrodkowań w pole karne. Najlepsza okazja nadarzyła się po wrzutce, gdy piłka spadła pod nogi Lucasa Pitona, który uderzył obok bramki. W groźnym kontrataku Brenner zachował się egoistycznie i oddał strzał z dystansu. Ogólnie Flamengo miało większą kontrolę nad grą i mogło podwyższyć prowadzenie po strzałach Luiza Araújo i Gonzalo Platy, które obronili PH i Léo Jardim. Mimo że Flamengo stworzyło więcej sytuacji, Vasco sprawiało problemy rywalowi i pozostawiło sprawę otwartą na drugą połowę.
DRUGA POŁOWA
Vasco wróciło na boisko z większą inicjatywą i częściej rozgrywało piłkę na połowie Flamengo. Jednak po dobrej akcji Flamengo Pedro otrzymał piłkę w polu karnym, stracił kąt do strzału, ale został nadepnięty przez Paulo Henrique. VAR wezwał sędziego Wiltona Pereirę Sampaio, który podyktował rzut karny. Jorginho wykorzystał jedenastkę. Po golu Flamengo przejęło kontrolę i miało okazje na trzeciego gola po strzałach z dystansu Gonzalo Platy i Léo Pereiry, obronionych przez Léo Jardim. Zmiany dokonane przez Renato Gaúcho przywróciły jednak Vasco do gry i zespół znów zaczął stwarzać sytuacje, głównie skrzydłami. W 84. minucie, po rzucie rożnym, Nuno dośrodkował w pole karne, a Robert Renan wyskoczył niepilnowany i zdobył bramkę kontaktową. Presja Vasco rosła, napędzana przez kibiców. Flamengo nie potrafiło już utrzymać się przy piłce ani groźnie kontratakować. W ostatniej minucie Carlos Cuesta dośrodkował w pole karne Flamengo, a Hugo Moura strzałem głową doprowadził do wyrównania.
SYTUACJA W TABELI
Po remisie Flamengo straciło szansę na zbliżenie się do Palmeiras. Drużyna z Rio de Janeiro ma teraz 27 punktów i nadal traci sześć punktów do lidera. Z kolei Vasco ma na swoim koncie 17 punktów i zajmuje 12. miejsce. Obie drużyny mogą zostać wyprzedzone w zależności od pozostałych wyników kolejki.
NASTĘPNE MECZE
Flamengo wraca do gry w nocy z czwartku na piątek, by zmierzyć się z Independiente Medellín w Kolumbii w ramach Copa Libertadores. Vasco zagra dzień wcześniej w Chile przeciwko Audax Italiano w Copa Sudamericana.
FLAMENGO 2:2 VASCO - 14. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO
STADION: Maracanã w Rio de Janeiro (RJ).
WIDZÓW: 61.872.
ARBITER: Wilton Pereira Sampaio (GO).
ASYSTENCI: Bruno Boschilia (PR), Leone Carvalho Rocha (GO).
VAR: Daniel Nobre Bins (RS).
ŻÓŁTE KARTKI: Léo Pereira, Plata (FLA); Barros, Paulo Henrique, Cuesta (VAS).
BRAMKI: 8' Pedro (1:0), 60' k. Jorginho (2:0), 84' Robert Renan (2:1), 90+7' Hugo Moura (2:2).
FLAMENGO: Rossi; Varela, Léo Pereira, Léo Ortiz, Alex Sandro; Evertton Araújo, Jorginho (82' Saúl), Luiz Araújo (69' De La Cruz); Samuel Lino (69' Bruno Henrique), Plata, Pedro (90' Wallace Yan). TRENER: Leonardo Jardim.
VASCO: Léo Jardim; Paulo Henrique (65' Andrés Gómez), Cuesta, Robert Renan, Piton; Cauan Barros (81' Hugo Moura), Thiago Mendes, Rojas (75' Nuno Moreira), Puma Rodriguez, Brenner (65' Spinelli), David (65' Adson). TRENER: Renato Gaúcho.