"Nieśmiały" początek Henrique Dourado we Fla
Pozyskany jako najlepszy strzelec poprzedniego sezonu i rozwiązanie problemów w linii ataku Flamengo, Henrique Dourado wciąż szuka lepszej adaptacji w nowym klubie. Po długiej powieści, która skończyła się jego odejściem z lokalnego rywala, napastnik, który kosztował 12 mln reali, nie zademonstrował jeszcze żyły artyleryjskiej, która charakteryzowała go w klubie z Laranjeiras. W dziesięciu meczach dla Mengão, Ceifador strzelił cztery gole, ale z tego aż trzy z rzutów karnych.
W czwartkowym zremisowanym klasyku Fla-Flu na stadionie Olímpico Nilton Santos, Henrique Dourado opuścił boisku w drugiej połowie i został wygwizdany zarówno przez kibiców Tricolor, jak i Rubro-Negro. W pierwszej połowie napastnik był blisko zdobycia bramki, ale jego strzał fantastycznie obronił Júlio César. W drugiej części był mało widoczny, a kiedy został zmieniony przez Felipe Vizeu to ostał wygwizdany.
Od czasu przybycia do Flamengo, Henrique Dourado potrzebuje średnio blisko sześciu strzałów, aby móc trafić do siatki, a jego celność wynosi 44%. W porównaniu do zeszłorocznego Brasileirão, w którym był najlepszym strzelcem, Ceifador do wpisania się na listę strzelców potrzebował tylko trzech uderzeń na bramkę, a jego celność wynosiła 60% na mecz.
W tym sezonie, atakujący tylko raz wpisał się na listę strzelców po akcji całego zespołu. Było to w jego debiutanckim spotkaniu z Botafogo podczas Taça Guanabara.